gototopgototop

Red lips

December 18, 2016

Skinny Liar

Dzień dobry wszystkim! Mam nadzieje, że jeszcze ktoś tu zagląda pomimo mojej nieobecności. Nie chciałam aby to wszystko tak się potoczyło, ale z reguły życie nie trzyma się ściśle naszych planów, prawda? Nie zawsze mamy nad wszystkim kontrolę a miejsce mają rzeczy, których nie zawarliśmy w naszych "planach". Niepewność potrafi namieszać, a najgorsze jest to, że po prostu ogranicza. Pewne decyzję przynoszą jedynie wielkie rozczarowanie. Możemy wziąć z tego nauczkę i przestać o tym biadolić. Na domiar złego zamówione ponad miesiąc temu 2 metry "fairy lights" (które miały zrobić mi święta) wciąż nie przyszły! To dopiero potrafi zepsuć nastrój - daje im czas do czwartku i robię raban w internetach. Zrezygnowałam też z premiowania Spotify, wkurzały mnie proponowane przez nich kawałki. Zawsze cieszyłam się z poniedziałkowej playlisty, ale po pewnym czasie zrobiła się tak nudna i mdła, że włączenie jej powodowało u mnie jedynie ból głowy (Spotify radzę zmienić Wam algorytm odkryć). Rozpaczliwie potrzebuję dawki nowej muzyki, żadnych smętów (chyba, że bardzo dobrych smętów, haha). Jakieś sugestie? Ostatni raz kiedy miałam na sobie spódnicę można by liczyć w miesiącach, a na dodatek ta z Missguided (sklep ma teraz darmową wysyłkę do Polski!) jest na wyprzedaży -50%. Długo szukałam góry, która w połączeniu nie wyglądałaby wulgarnie - na ratunek jak zwykle przyszła niezastąpiona zara. Wyciągnęłam z dna szafy kabaretki, na których punkcie oszaleli dosłownie wszyscy tej zimy i pojechałam spotkać się z P. Zrobiłyśmy zdjęcia, zjadłyśmy nawet lunch w fancy restauracji, a planowana dawka kofeiny zamieniła się wizytę w Five Guys. Zamówiłyśmy małe burgery (JAKIE TO BYŁO DOBRE!!!), które małe były jedynie na karcie menu. Jeżeli tak wygląda ich mała porcja to jak wielki musi być duży burger? ph. Paulina Plandowska Coat & Shirt, Zara. Skirt, Missguided. Shoes, Deezee.